» SKOLIOZA FORUM WAD POSTAWY » Sport

Zaloguj | Zarejestruj

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ] 

29 lip 2015, o 19:15

Offline
domownik
Dołączył(a): 21 maja 2012, o 21:03
Posty: 51

Zacząłem naukę jazdy konno, lecz mam skoliozę piersiową 32 stopnie i zastanawiam czy sobie nie zaszkodzę przez to jeszcze, jedni piszą że nie wolno, inni że nie ma znaczenia, a następni że wręcz pomaga wyprostować skoliozy i inne skrzywienia ?


Góra Góra
  Zobacz profil
 
Twoje reklama na forum
naszaklinika.com.pl
Szczegóły postu

29 lip 2015, o 20:09

Offline
domownik
Dołączył(a): 18 lis 2014, o 17:47
Posty: 88

jeśli ty będziesz jeździć konno, a nie np. koń na Tobie, to się nic złego nie stanie. Poza tym, że jak spadniesz z konia, to możesz sobie złamać kręgosłup szyjny lub piersiowy, lędźwiowy raczej nie... no i bark, albo łokieć, czy przedramię ...
_________________
2003 Poznań (przed 87, po 65)
2006 Poznań (przed 70, po 45)
2007 Warszawa (przed 55, po 18)
It's my life !



Góra Góra
  Zobacz profil

13 sty 2016, o 16:01

Offline
świeżak
Dołączył(a): 23 paź 2015, o 09:47
Posty: 4

Czy na skoliozę jest dobra jazda konna czy może raczej szkodliwa i lepiej np. wybrać basen?
_________________
http://www.berber.com.pl/oferta/strony-www/



Góra Góra
  Zobacz profil WWW

13 sty 2016, o 16:30

Offline
domownik
Dołączył(a): 4 mar 2015, o 14:44
Posty: 448

Jeździłam konno swego czasu i zaszkodzić mi nie zaszkodziło. Raczej pomogło kiedy byłam przed operacją to pamiętałam aby prosto chodzić, siedzieć a nie się garbić.


Góra Góra
  Zobacz profil

16 sty 2016, o 17:49

Offline
świeżak
Dołączył(a): 13 sty 2016, o 14:16
Posty: 8

Mi lekarz powiedział, że jak najbardziej mogę jeździć konno ale raczej w skokach przez przeszkody tylko amatorsko do 40 cm wysokości. Tak to nie miał zastrzeżeń :)


Góra Góra
  Zobacz profil

23 cze 2016, o 14:53

Offline
świeżak
Dołączył(a): 8 cze 2016, o 07:39
Posty: 1

Ja dostałem kategoryczny zakaz jazdy konno. Przecież zawsze jest ryzyko upadku i to nie z naszej winy, wystarczy że konia coś przestraszy. Wiem, to boli, szczególnie gdy ktoś kocha konie :(
_________________
Wynajem magazynów w Poznaniu - http://www.poznan-magazyn.pl



Góra Góra
  Zobacz profil

23 cze 2016, o 21:09

Offline
domownik
Dołączył(a): 4 mar 2015, o 14:44
Posty: 448

Ryzyko upadku jest zawsze, nawet jak idziesz po ulicy. Nie można popadać w histerię na punkcie upadków.


Góra Góra
  Zobacz profil

23 cze 2016, o 21:12

Offline
domownik
Dołączył(a): 12 gru 2015, o 18:18
Posty: 327

Mi się wydaje, że najlepiej zapytać lekarza o zgodę na jazdę konną. Chociaż zawsze istnieje ryzyko urazu. U mnie na osiedlu była dziewczyna, która jeździła konno. Przez długi czas koń był spokojny, ale raz zrzucił dziewczynę, ona spadła i złamała kręgosłup. Zawsze istnieje ryzyko, że koń zrzuci jeźdźca i dojdzie do złamania kręgosłupa, ale ludzie jednak podejmują ryzyko. Wiadomo, że nawet na ulicy mozna się przewrócić, ale np. jak ktoś skacze na główkę do jeziora, to trzeba sie liczyć z możliwością urazu, paraliżu itp. Z jednej strony nie mozna unikać wszystkiego i nadmiernie sie przejmować, ale z drugiej strony warto znać ryzyko, żeby podjąć decyzję. Można jeździć konno, skakać na główkę itp., ale trzeba znać ryzyko, że może dojść do urazu, żeby podejmować świadomą decyzję. Ludzie jeżdżą konno latami i nic złego się nie dzieje. Ale zdarza się, że przez pół roku jest ok, ale jednego dnia np. koń się spłoszy i zrzuci człowieka. Sama znam przypadek dziewczyny, która zleciała z konia i połamała kręgosłup. Trzeba po prostu wiedzieć, że istnieje ryzyko, żeby podjąć decyzję typu ,,czy chcę ryzkować". Poza tym trzeba wziąć pod uwagę, że przy jeździe konnej jest większe prawdopodobieństwo urazu niż przy chodzeniu po ulicy. Poza tym upadek z konia jest bardziej ,,ryzykowny" niż upadek na ulicy. Jak ktoś upadnie na ulicy, to często kończy się na siniakach, stłuczeniach itp. Radziej dochodzi do jakichś poważniejszych rzeczy itp. A przy spadku z konia częściej dochodzi do złamań, uszkodzeń itp. Tak samo jak ktoś skacze na główkę do jeziora, to jest większe prawdopodobieństwo złamania kręgoslupa niż przy zwykłym upadku na ulicy. Ja bym nie porównywała jazdy konnej do chodzenia po ulicy. Moja siostra jak miała praktyki na studiach medycznych, to musiała jeździć w karetce pogotowia i widziała niejedno. Dlatego wiem, że zwykły upadek na ulicy jest mniej ryzkowny niż jazda konna, skakanie na główkę itp. To troche tak jakby porównać złamanie reki do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Wystarczy popatrzeć jakie urazy są po skakaniu na główkę, po upadku z konia itp. Oczywiście ktoś może latami jeździć konno, ktoś moze wiele razy skakać na główkę i jest ok. Ale koń może sie wystraszyć i zrzucić jeźdźca, ktoś moze skakać na główkę w złym miejscu i człowiek może mieć nawet porażenie czterokończynowe. Zawsze trzeba mieć z tyłu głowy taką informację, że jednak istnieje ryzyko. Przy zwykłym upadku na ulicy jest mniejsze prawdopodobieństwo paraliżu niż przy spadku z konia


Góra Góra
  Zobacz profil

27 cze 2016, o 09:38

Offline
domownik
Dołączył(a): 31 sie 2015, o 11:57
Posty: 125

Alicja25 napisał(a):
Mi się wydaje, że najlepiej zapytać lekarza o zgodę na jazdę konną. Chociaż zawsze istnieje ryzyko urazu. U mnie na osiedlu była dziewczyna, która jeździła konno. Przez długi czas koń był spokojny, ale raz zrzucił dziewczynę, ona spadła i złamała kręgosłup. Zawsze istnieje ryzyko, że koń zrzuci jeźdźca i dojdzie do złamania kręgosłupa, ale ludzie jednak podejmują ryzyko. Wiadomo, że nawet na ulicy mozna się przewrócić, ale np. jak ktoś skacze na główkę do jeziora, to trzeba sie liczyć z możliwością urazu, paraliżu itp. Z jednej strony nie mozna unikać wszystkiego i nadmiernie sie przejmować, ale z drugiej strony warto znać ryzyko, żeby podjąć decyzję. Można jeździć konno, skakać na główkę itp., ale trzeba znać ryzyko, że może dojść do urazu, żeby podejmować świadomą decyzję. Ludzie jeżdżą konno latami i nic złego się nie dzieje. Ale zdarza się, że przez pół roku jest ok, ale jednego dnia np. koń się spłoszy i zrzuci człowieka. Sama znam przypadek dziewczyny, która zleciała z konia i połamała kręgosłup. Trzeba po prostu wiedzieć, że istnieje ryzyko, żeby podjąć decyzję typu ,,czy chcę ryzkować". Poza tym trzeba wziąć pod uwagę, że przy jeździe konnej jest większe prawdopodobieństwo urazu niż przy chodzeniu po ulicy. Poza tym upadek z konia jest bardziej ,,ryzykowny" niż upadek na ulicy. Jak ktoś upadnie na ulicy, to często kończy się na siniakach, stłuczeniach itp. Radziej dochodzi do jakichś poważniejszych rzeczy itp. A przy spadku z konia częściej dochodzi do złamań, uszkodzeń itp. Tak samo jak ktoś skacze na główkę do jeziora, to jest większe prawdopodobieństwo złamania kręgoslupa niż przy zwykłym upadku na ulicy. Ja bym nie porównywała jazdy konnej do chodzenia po ulicy. Moja siostra jak miała praktyki na studiach medycznych, to musiała jeździć w karetce pogotowia i widziała niejedno. Dlatego wiem, że zwykły upadek na ulicy jest mniej ryzkowny niż jazda konna, skakanie na główkę itp. To troche tak jakby porównać złamanie reki do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Wystarczy popatrzeć jakie urazy są po skakaniu na główkę, po upadku z konia itp. Oczywiście ktoś może latami jeździć konno, ktoś moze wiele razy skakać na główkę i jest ok. Ale koń może sie wystraszyć i zrzucić jeźdźca, ktoś moze skakać na główkę w złym miejscu i człowiek może mieć nawet porażenie czterokończynowe. Zawsze trzeba mieć z tyłu głowy taką informację, że jednak istnieje ryzyko. Przy zwykłym upadku na ulicy jest mniejsze prawdopodobieństwo paraliżu niż przy spadku z konia

Alicja, dziwne i zastanawiajace jest dla mnie to, iz zawsze znasz skarajnie nieszczesliwy przypadek, danego pytania. zalozmy ktos pyta o uprawianie sportu, znasz dziewczyne co polamaly jej sie prety, tu podobnie, znasz kogos kto upadl jezdzac konno, zlamal sie tej osobie kregoslup.. moim zdaniem troche sie mijasz z prawda w tym wszystkim, a twoje przyklady nie koniecznie sa prawdziwe. Stali uzytkownicy forum o tym wiedza, a nowym niekoniecznie radze sie sugerowac "radami" Alicji


Góra Góra
  Zobacz profil

15 lip 2016, o 09:55

Offline
świeżak
Dołączył(a): 7 lip 2016, o 11:31
Posty: 2

Ja bym nie ryzykował z jazdą konną, w życiu...szczególnie, że niestety mój kuzyn miał przykry wypadek. Wrócił na konia i wystarczył lekki upadek by zrobił sobie trwałe szkody na zdrowiu do końca życia :(
_________________
Sadzonki borówek Amerykańskich



Góra Góra
  Zobacz profil WWW

15 lip 2016, o 18:40

Offline
domownik
Dołączył(a): 12 lip 2016, o 13:18
Posty: 56

HDMI napisał(a):
Alicja25 napisał(a):
Mi się wydaje, że najlepiej zapytać lekarza o zgodę na jazdę konną. Chociaż zawsze istnieje ryzyko urazu. U mnie na osiedlu była dziewczyna, która jeździła konno. Przez długi czas koń był spokojny, ale raz zrzucił dziewczynę, ona spadła i złamała kręgosłup. Zawsze istnieje ryzyko, że koń zrzuci jeźdźca i dojdzie do złamania kręgosłupa, ale ludzie jednak podejmują ryzyko. Wiadomo, że nawet na ulicy mozna się przewrócić, ale np. jak ktoś skacze na główkę do jeziora, to trzeba sie liczyć z możliwością urazu, paraliżu itp. Z jednej strony nie mozna unikać wszystkiego i nadmiernie sie przejmować, ale z drugiej strony warto znać ryzyko, żeby podjąć decyzję. Można jeździć konno, skakać na główkę itp., ale trzeba znać ryzyko, że może dojść do urazu, żeby podejmować świadomą decyzję. Ludzie jeżdżą konno latami i nic złego się nie dzieje. Ale zdarza się, że przez pół roku jest ok, ale jednego dnia np. koń się spłoszy i zrzuci człowieka. Sama znam przypadek dziewczyny, która zleciała z konia i połamała kręgosłup. Trzeba po prostu wiedzieć, że istnieje ryzyko, żeby podjąć decyzję typu ,,czy chcę ryzkować". Poza tym trzeba wziąć pod uwagę, że przy jeździe konnej jest większe prawdopodobieństwo urazu niż przy chodzeniu po ulicy. Poza tym upadek z konia jest bardziej ,,ryzykowny" niż upadek na ulicy. Jak ktoś upadnie na ulicy, to często kończy się na siniakach, stłuczeniach itp. Radziej dochodzi do jakichś poważniejszych rzeczy itp. A przy spadku z konia częściej dochodzi do złamań, uszkodzeń itp. Tak samo jak ktoś skacze na główkę do jeziora, to jest większe prawdopodobieństwo złamania kręgoslupa niż przy zwykłym upadku na ulicy. Ja bym nie porównywała jazdy konnej do chodzenia po ulicy. Moja siostra jak miała praktyki na studiach medycznych, to musiała jeździć w karetce pogotowia i widziała niejedno. Dlatego wiem, że zwykły upadek na ulicy jest mniej ryzkowny niż jazda konna, skakanie na główkę itp. To troche tak jakby porównać złamanie reki do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Wystarczy popatrzeć jakie urazy są po skakaniu na główkę, po upadku z konia itp. Oczywiście ktoś może latami jeździć konno, ktoś moze wiele razy skakać na główkę i jest ok. Ale koń może sie wystraszyć i zrzucić jeźdźca, ktoś moze skakać na główkę w złym miejscu i człowiek może mieć nawet porażenie czterokończynowe. Zawsze trzeba mieć z tyłu głowy taką informację, że jednak istnieje ryzyko. Przy zwykłym upadku na ulicy jest mniejsze prawdopodobieństwo paraliżu niż przy spadku z konia

Alicja, dziwne i zastanawiajace jest dla mnie to, iz zawsze znasz skarajnie nieszczesliwy przypadek, danego pytania. zalozmy ktos pyta o uprawianie sportu, znasz dziewczyne co polamaly jej sie prety, tu podobnie, znasz kogos kto upadl jezdzac konno, zlamal sie tej osobie kregoslup.. moim zdaniem troche sie mijasz z prawda w tym wszystkim, a twoje przyklady nie koniecznie sa prawdziwe. Stali uzytkownicy forum o tym wiedza, a nowym niekoniecznie radze sie sugerowac "radami" Alicji


no dokladnie..jak ja napisalam o mojej niedowadze (a operacja) przez zaburzenia odzywiania to napisala do mnie poemat na DM, ze jej siostra miala anoreksje...i mi zaczela TLUMACZYC, ZE TO CHOROBA PSYCHICZNA, jakbym kur..a nie wiedziala po kilku latach chorowania i uwaga - kazala pojsc na terapie i powiedziec o tym psychiatrze.............. (wow,serio?)


Góra Góra
  Zobacz profil

15 lip 2016, o 20:28

Offline
domownik
Dołączył(a): 4 mar 2015, o 14:44
Posty: 448

Alicja chyba każdemu wysyła swoje elaboraty. Mi co jakiś czas zawala priwami pocztę. Nawet tego nie czytam bo dla mnie to wodolejstwo.


Góra Góra
  Zobacz profil

9 sie 2016, o 16:04

Offline
świeżak
Dołączył(a): 11 lip 2016, o 10:06
Posty: 5

Zdecydowanie odradzam jazdę konną po skoliozie. Mój kuzyn miał lekki upadek, ma skoliozę i skończyło się niestety to dla niego nieciekawie :/


Góra Góra
  Zobacz profil WWW

25 paź 2016, o 11:03

Offline
świeżak
Dołączył(a): 3 paź 2016, o 10:43
Posty: 8

To przecież na logikę wystarczy wziąć i już wiadomo, że to nie jest dobry pomysł.


Góra Góra
  Zobacz profil

15 lut 2017, o 13:56

Offline
świeżak
Dołączył(a): 14 gru 2016, o 10:49
Posty: 3

Ja tam uważam, że jazda konna jest bezpieczka, trzeba tylko odpowiednio o siebie dbać. Najlepiej pod okiem instruktora. Dobrym rozwiązaniem są tutaj turnusy z nauką jazdy konnej. Instruktorzy czuwają nad całością i nie ma najmniejszej szansy, zeby coś złego się stało.


Góra Góra
  Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników



Podobne tematy


Szukaj:
Skocz do: