» LEKARZE, FIZJOTERAPEUCI, SZPITALE, KLINIKI REHABILITACJI - OPINIE, NAMIARY, KONTAKT » Szpitale oraz Kliniki Rehabilitacji » Wrocław

Zaloguj | Zarejestruj

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 

11 lut 2017, o 20:27

Offline
świeżak
Dołączył(a): 11 lut 2017, o 19:03
Posty: 3

Dzień dobry,
Zdecydowałam się napisać, by osoby dorosłe ze skoliozą nie bały się i decydowały na zabieg, jeżeli jest możliwy. Na początek trochę historii...
W 12 roku życia rozpoznano u mnie skoliozę związaną z nieprawidłowym ustawieniem biodra - gdy byłam mała mama męczyła lekarzy, że mam nierówne fałdki na nóżkach, ale machali tylko ręką. Do operacji nie doszło, bo ze względu na niestabilne biodro polscy lekarze nie podjęli się zabiegu, a prof. Ilizarow, który miał mnie operować odwołał przyjazd do Polski. Nosiłam 2,5cm wkładkę w bucie by zahamować postęp skrzywienia, co nie przynosiło pożądanego efektu - zaczęło się kompensować i na rtg wyglądało jak S z rotacją. Dodam, że mieszkałam w Poznaniu, więc rodzice konsultowali się z tamtejszymi ortopedami, a operację miałam mieć w '88 w WAMie w Warszawie u prof. Tylmana. Po wyczerpaniu możliwości medycznych rodzice zaczęli szukać terapii alternatywnych i tak trafiłam do kręgarza, który ustabilizował mi biodro w panewce (początek lat '90). Chodziłam do niego najpierw co tydzień, a później raz w miesiącu, co pozwoliło mi w miarę normalnie funkcjonować (zniknęła wkładka, mogłam założyć buty na obcasach, skrzywienie nie było widoczne). Wyszłam za mąż, urodziłam syna i się zaczęło... Skrzywienie się pogłębiło, zaczęły mnie bardzo boleć plecy w odcinku lędźwiowym, drętwieć nogi, boleć biodra. W pracy na co dzień głównie siedzę i jeżdżę samochodem, co też dokładało swoją cegiełkę. Ćwiczyłam, pływałam i tak wytrzymałam 12 lat, aż stwierdziłam wóz albo przewóz, młodsza nie będę, czas podjąć decyzję. Zrobiłam rekonesans - doszłam do wniosku, że operacje etapowe to nie dla mnie (najważniejsze było dla mnie zlikwidowanie dolegliwości bólowych, a ilość stopni korekty było sprawą drugorzędną). Mieszkam w Elblągu, zdecydowałam się na konsultację we Wrocławiu. W mojej opinii Gdańsk nie ma takiego doświadczenia w operacjach skolioz, zwłaszcza osób dorosłych. Do poradni przyszpitalnej na listę oczekujących na wizytę u dr Urbańskiego zapisałam się w sierpniu '15 (pan dr był wówczas na zagranicznym stażu). Konsultację miałam w lutym '16, a operację 28.04.2016r. Po prawie roku mogę powiedzieć, że to była słuszna decyzja. Dolegliwości ustąpiły, plecki się wyprostowały (zostało kilkanaście stopni, ale to jest dla mnie kosmetyka), wrócił mi dawny wzrost, jestem bardzo zadowolona i polecam wrocławską klinikę. W kwalifikacji do zabiegu miałam rozpoznany typ 6C wg Lenke. Zabieg objął obszar od T3 do L4, mam instrumentarium CD HORIZON LEGACY 5.5. Ze względu na konieczność jazdy samochodem do pracy wróciłam w połowie września - gdyby praca była biurowa, to na pewno wróciłabym wcześniej. Stosuję zalecenia, przede wszystkim nie dźwigam, pływam, chodzę na aquaaerobik. Z każdym dniem jest lepiej. Życzę wszystkim by nie odkładali decyzji o operacji, bo komfort życia naprawdę wraca.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)


Góra Góra
  Zobacz profil
 
Twoje reklama na forum
naszaklinika.com.pl
Szczegóły postu

12 lut 2017, o 13:49

Offline
domownik
Dołączył(a): 22 paź 2015, o 15:54
Posty: 72

Dzięki za podzielenie się swoją historią Kama. Jaki miałaś stopień skoliozy w momencie operacji ?


Góra Góra
  Zobacz profil

14 lut 2017, o 20:38

Offline
świeżak
Dołączył(a): 11 lut 2017, o 19:03
Posty: 3

W momencie operacji miałam w odcinku lędźwiowym 90 stopni. Tak to wyglądało w 2013r.

Załączniki:
IMG_0082.JPG


Góra Góra
  Zobacz profil

16 lut 2017, o 06:34

Offline
świeżak
Dołączył(a): 13 lut 2017, o 06:56
Posty: 2

Hej.
To jak dokładnie wyglądało twoje funkcjonowanie po operacji? Jak długo byłaś w szpitalu?
Zastanawiam się nad tym, ale aktualnie jestem w ciąży, i ewentualnie później tylko zastanawiam się jak by wyglądało życie po operacji by nie obciążyć męża odpowiedzialnością za opiekę i pracę, bo wtedy był bylby sam...


Góra Góra
  Zobacz profil

16 lut 2017, o 08:03

Offline
domownik
Dołączył(a): 21 lip 2016, o 08:10
Posty: 41

musisz go obciążyć na jakiś czas, myśle, że zdrowie najważniejsze i na pewno to zrozumie.


Góra Góra
  Zobacz profil

16 lut 2017, o 18:14

Offline
świeżak
Dołączył(a): 14 cze 2015, o 14:13
Posty: 12

Doskonała korekta jeśli zostało tylko kilkanaście stopni przy tak dużym skrzywieniu i u dorosłej osoby. Super tylko wybierać Wrocław.


Góra Góra
  Zobacz profil

18 lut 2017, o 11:42

Offline
domownik
Dołączył(a): 22 paź 2015, o 15:54
Posty: 72

Zostalo Ci tylko kilkanascie stopni w tym wieku ??? Wow to normalnie niesamowite !!! W dodatku przy operacji jednoetapowej... Sluchaj, a wiesz dokladnie ile zostalo tych stopni i masz zdjecie plecow po zabiegu ?? Czy lekarz obiecywal Ci az tak duza korektę ? Przygotowywalas sie jakos specjalnie do operacji ? Napisz proszę.


Góra Góra
  Zobacz profil

21 lut 2017, o 10:22

Offline
domownik
Dołączył(a): 15 sty 2014, o 20:14
Posty: 634

Kama74 napisał(a):
Życzę wszystkim by nie odkładali decyzji o operacji, bo komfort życia naprawdę wraca.
Kama,

Cieszy mnie ogromnie Twoje dobre samopoczucie mam tylko jedno spostrzeżenie. Od Twojej operacji minęło dopiero 10 miesięcy. Czy to nie jest zbyt krótki okres aby móc w sposób jednoznaczny polecać operacyjne leczenie skoliozy ....... ?

Fizkom


Góra Góra
  Zobacz profil

21 lut 2017, o 14:02

Offline
domownik
Dołączył(a): 26 lut 2014, o 10:39
Posty: 519

fizkom napisał(a):
Kama74 napisał(a):
Życzę wszystkim by nie odkładali decyzji o operacji, bo komfort życia naprawdę wraca.
Kama,

Cieszy mnie ogromnie Twoje dobre samopoczucie mam tylko jedno spostrzeżenie. Od Twojej operacji minęło dopiero 10 miesięcy. Czy to nie jest zbyt krótki okres aby móc w sposób jednoznaczny polecać operacyjne leczenie skoliozy ....... ?

Fizkom



Polecam obejrzeć ten program jest wyraźnie powiedziane ze żadna metoda fizjoterapii nie wyleczy kostnej przyczyny powstania skoliozy. Najskuteczniejsza metoda jest leczenie chirurgiczne zreszta osoby które doswiadczyly tej choroby ze strony praktycznej wiedza co mówią ze rehabilitacja nic nie pomoga. Lepiej posłuchać praktyka niż teoretyka w tej kwestii i poza tym pieniędzy szkoda a na nfz nie ma co liczyć trzeba czekać pare lat. Ludzie którzy nie maja zbyt dużych środków finansowych maja walić kasę na rehabl... Dla nich ważniejsze jest przeżycie z miesiąca na miesiac a operacja jest za darmo, efekt bardzo szybki i 100%,skuteczność a rehabl daje szanse hmmm 10% na to ze cos pomoże .
https://vod.tvp.pl/28762818/odc-19


Góra Góra
  Zobacz profil

21 lut 2017, o 14:42

Offline
domownik
Dołączył(a): 22 paź 2015, o 15:54
Posty: 72

fizkom napisał(a):
Kama74 napisał(a):
Życzę wszystkim by nie odkładali decyzji o operacji, bo komfort życia naprawdę wraca.
Kama,

Cieszy mnie ogromnie Twoje dobre samopoczucie mam tylko jedno spostrzeżenie. Od Twojej operacji minęło dopiero 10 miesięcy. Czy to nie jest zbyt krótki okres aby móc w sposób jednoznaczny polecać operacyjne leczenie skoliozy ....... ?

Fizkom


No wiesz, Kama po prostu pisała z perspektywy osoby 10 miesięcy po operacji skoliozy i czytający doskonale rozumieją, że dopiero tyle czasu minęło od momentu operacji.

Co będzie później nie wie nikt, ale prawdopodobniej bóle Kamy będą łągodniejsze, komfort psychiczny bardzo się poprawi, może zacznie robić rzeczy, które do tej pory ją krępowały ponieważ wstydziła się swojego wyglądu. Prawdopodobnie po kilka latach wystąpi problem ze zwyrodnieniami, być może powrócą bóle. Pytanie jeszcze jak Kama będize dbać o swój kręgosłup... a może tak się nie stanie, nie wiemy...

Tak naprawdę nigdy nie mamy żadnej gwarancji i pewności, jeśli ktoś żyje w bólu i ogromnym dyskomforcie psychicznym to operacja będzie dla niego najlepszym sposobem na poprawę jakości życia, tym bardziej że w tej chwili można osiągnąć tak niesamowitą poprawę.

Wciąż mówisz o prawidłowej pracy mięśni, tkanek, układu powięziowego, ale też nie dasz nikomu gwarancji że rehabilitacja Twoją metodą zatrzyma skoliozę, czy tym bardziej ją zmniejszy... W przypadku operacji jest przynajmniej duża szansa na lepszy wygląd, a to już dla niektórych bardzo dużo. Wielu z nas na tym forum przeszło przez najróżniejsze rehabilitacje, ja jeździłam do wybitnych specjalistów w całym kraju. Oni byli przekonani co do skuteczności ich metod, ale jednak w moim przypadku się nie udało... a może gdyby nie oni byłoby dużo gorzej ? pewnych rzeczy nigdy się nei dowiemy więc przynajmniej możemy ocenić fakty, to że ktoś był skrzywiony, a teraz ma proste plecy, że bolało, a teraz przestało boleć. Dla mnie to konkrety, które pomogą mi podjąć decyzję o ewentualnej operacji. Na razie się na nią nie decyduję bo zbyt dobrze funkcjonuje. Po latach się okaże czy postąpiłam słusznie, a może nigdy się tego nie dowiem... takie jest życie :) pozdrawiam !


Góra Góra
  Zobacz profil

21 lut 2017, o 21:17

Offline
domownik
Dołączył(a): 15 sty 2014, o 20:14
Posty: 634

Sylwkasylwka,

Ja odebrałem post Kamy jako zachętę do operacyjnego rozwiązania problemu skoliozy u osoby po 40-tce. Nie przeczytałem w nim o tych niewiadomych i problemach zdrowotnych, o których Ty sama piszesz. Moja uwaga dot. zbyt szybko odtrąbionego sukcesu. O sukcesie będzie można powiedzieć dopiero za ok. 5-10 lat. Wiele będzie zależało od tego ....." jak Kama będzie dbała o swój kręgosłup .......". Musicie wiedzieć, że sama operacja to tylko połowa sukcesu. Pozostała część będzie zależała właśnie od prawidłowej terapii. Tej jeszcze przed- jak i pooperacyjnej.

Tutaj dochodzimy do sedna problemu. Myślę, że większość z Was nie zdaje sobie sprawy z możliwości terapeutycznych w leczeniu zachowawczym skoliozy. Piszecie, że ....."próbowaliście wszystkiego ale bez efektu ......", a tymczasem spojrzenie na powięziowy model organizmu człowieka jest dla Was całkowitą nowością. Prawdopodobnie dlatego piszesz Sylwkasylwka o tym jako o mojej metodzie. Prawda tymczasem jest taka, że jest to obecnie najnowsze, całościowe spojrzenie na funkcjonowanie organizmu człowieka. W krajach rozwiniętych model ten wykorzystywany jest w najlepszych ośrodkach terapeutycznych. W Polsce funkcjonuje od kilku lat. Posługują się nim fizjoterapeuci i osteopaci, którzy dbają o jak najwyższy poziom swoich kwalifikacji. Niestety, model funkcjonowania systemu powięziowego stanowczo zbyt wolno przebija się lekarzy. Szkoda, bo właśnie ta grupa zawodowa jest najczęściej tą, z którą macie pierwszy kontakt w przypadku stwierdzenie skoliozy .........

Też pozdrawiam,
Fizkom


Góra Góra
  Zobacz profil

21 lut 2017, o 22:07

Offline
domownik
Dołączył(a): 12 gru 2015, o 18:18
Posty: 327

Ja przez pierwszd 7 lat też zachwalałam operacje, namawiałam ludzi itp. A później jak mi dowaliło kolejne 9 operacji i usłyszałam od lekarzy, że co ja chce, przecież jak był implant od Th1 do L5, to wysiada poziom L5/S1, bo są duże obciążenia w miejscu gdzie kończy sie implant i siada kręgosłup szyjny, bo to jedyny wolny fragment kręgosłupa itp., to już zrzędliwe mi mina. Masa ortopedów, neurologów itp. mi opowiadało, że po pewnym czasie ludzie po operacji skoliozy skarżą się na dyskopatię itp. Podam przykład-ja już w wieku ok. 17 lat skarżyłam sie na dyskopatię-a pokażcie mi przeciętną osobę bez operacji, która w takim wieku skarży sie na dyskopatię. I kilku lekarzy powiedziało, że dyskopatia w takim stopniu zaawansowania w takim wieku, to efekt uboczny operacji na skoliozę i że do szpitali zgłaszają sie też osoby 18-20 lat, które są kilka lat po operacji skoliozy i proszą ortopedów o operacje na dyskopatię, bo np. nie dają radę normalnie chodzić do szkoły na lekcje. Albo jak raz leżałam w szpitalu-była dziewczyna 24 lata, 10 lat po operacji skoliozy, trafiła do szpitala na operacje dyskopatii prosto z ostrego dyżuru, bo od dyskopatii miała zatrzymanie moczu, opadanie stopy itp.-trafiła na ostry dyżur i trafiła prosto na stół operacyjny, a lekarze na obchodach powiedzieli, że nabawiła sie takiej dyskopatii w tak młodym wieku, bo po operacji skoliozy zrobiły sie takie obciążenia, że szybciej nabawiła się dyskopatii. Mi lekarz powiedział, że przez operacje skoliozy w wieku ok. 17 lat miałam dyskopatię jak 50 letnia osoba, która całe życie przepracowała fizycznie.

Tylko lekarze nie opowiadają o takich ,,przyjemnościach". Jak ja byłam raz w szpitalu, to pytałam jedną dziewczynę czy lekarz ją uprzedzał, że podczas operacji może dojść do paraliżu i może nawet trafić na wózek inwalidzki, to usłyszałam, że lekarz powiedział, że wszystkie operacje sie udają, nie ma powikłań, że takie operacje nie grożą paraliżem, że zero ryzyka itp., a jak jej pokazałam stronę internetową prowadzoną przez lekarza, to robiła wielkie oczy, bo lekarz jej nie mówił takich rzeczy, że nawet nie usłyszała jakie są możliwe powikłania związane np. z narkozą, tylko nasłuchała sie, że zero powikłań, wszystko sie udaje itp. Mi też jeden lekarz często mówił, że po operacji będzie wszystko pięknie, zero problemów, że jak go pytam o możliwe powikłania to obrażam go takimi pytaniami, bo każda operacja sie udaje itp. A jak się pojawiła dyskopatia na poziomie L5/S1, to usłyszałam od lekarza, że czego chciałam, przecież jak implant jest do L5, to chyba jasne, że poziom L5/S1 jest bardziej obciążony, a jak miałam implant od Th1 do L5, to w wieku 16 lat pojawiła sie dyskopatia szyjna, bo przecież to jedyny nieusztywniany fragment kręgosłupa itp., to chyba jasne że wysiada po kilku latach

Może lepiej poczytać co piszą ludzie którzy są np. 15 lat po operacji, bo zazwyczaj na forach wypisują ludzie świeżo po operacji, rok czy 3 lata po operacji. A już osoby np. 20 lat po operacji mówią inaczej. A właśnie na forach internetowych piszą osoby, które są niewiele po operacji, najczęściej takie osoby są max 2-3 lata po operacji, często są osoby pół roku po operacji itp. Pokażcie mi jak wiele osób jest tutaj np. 20-30 lat po operacji skoliozy, ile osob jest 10-12 lat po operacji. A jak ktoś miał operacje kilka miesięcy temu, 2-3 lata temu, to nie ma pełnego oglądu. Może poczekajcie jeszcze z 10-15 lat i dopiero po takim okresie czasu zobaczcie czy namawiać na operacje każdego człowieka. Chodzi o to, że przez kilka pierwszych lat człowiek może sie świetnie czuć, a po np. 15 latach może coś odczuwać. Przecież Wy nie wiecie jak sie poczujecie za 10-15 lat. Sama raz słyszałam jak jedna dziewczyna opowiadała, że zgodziła sie na operacje skoliozy przy skrzywieniu 40 stopni, a po ponad 10 latach pojawiły sie bóle, szprycowanie sie lekami przeciwbólowymi, chodzenie na rehabilitację, żebranie lekarza o wyjęcie implantu itp. A pierwsze lata wszystko latanie i pięknie, skończenie szkoły, chodzenie do pracy, na początku zero bólu, normalne sprzątanie, pranie, robienie zakupów itp. A po ponad 10 latach kręgosłup sie odezwał i gadki na zasadzie ,,a co by było gdybym nie poszła na operację?"


Góra Góra
  Zobacz profil

19 kwi 2017, o 16:49

Offline
świeżak
Dołączył(a): 19 kwi 2017, o 16:45
Posty: 1

Nie zawsze operacja jest koniecznością u mnie wykazało że mam dyskopatie nie chciałam od razu godzić się na operacje stwierdziłam że najpierw zabiegi masaże które właśnie mi bardzo pomogły a chodziłam do Studio Twojego Zdrowia http://www.studiotwojegozdrowia.com/oferta-11 Jego szerokie zastosowanie pozwala na optymalny dobór technik w zależności od rodzaju schorzenia i celu zabiegu.


Góra Góra
  Zobacz profil

22 kwi 2017, o 00:23

Offline
świeżak
Dołączył(a): 11 lut 2017, o 19:03
Posty: 3

Witam Wszystkich :D

Zacznę od tego, że nie sądziłam, iż mój post może być aż tak źle zrozumiany.

fizkom napisał(a):
Kama74 napisał(a):
Życzę wszystkim by nie odkładali decyzji o operacji, bo komfort życia naprawdę wraca.
Kama,

Cieszy mnie ogromnie Twoje dobre samopoczucie mam tylko jedno spostrzeżenie. Od Twojej operacji minęło dopiero 10 miesięcy. Czy to nie jest zbyt krótki okres aby móc w sposób jednoznaczny polecać operacyjne leczenie skoliozy ....... ?

Fizkom


Pozwolę sobie wdać się w polemikę, ponieważ ani z moich powyższych słów, ani z mojej historii nie wynika bym w sposób jednoznaczny polecała operacyjne leczenie skoliozy.

W innym poście fizkom pisze m.in.
fizkom napisał(a):
Sylwkasylwka,

Ja odebrałem post Kamy jako zachętę do operacyjnego rozwiązania problemu skoliozy u osoby po 40-tce. Nie przeczytałem w nim o tych niewiadomych i problemach zdrowotnych, o których Ty sama piszesz.

Fizkom


Z natury jestem osobą konkretną i mało wylewną, stąd piszę zwięźle i nie mam w zwyczaju drobiazgowych opisów. Jednak gdybyś czytał uważnie to wiedziałbyś, że ze skoliozą przeżyłam 30 lat, chodząc od lekarza do lekarza, od rehabilitanta do rehabilitanta. Przez 30 lat ćwiczyłam, pływałam, masowałam i rozciągałam się, ale to nie wystarczało. Ból odcinka lędźwiowego, bioder i drętwienie prawej nogi (o czym pisałam) były już w końcu nie do zniesienia, ale póki funkcjonowałam, to operacji nie brałam pod uwagę. Kiedy zaczęłam ją poważnie rozważać? Jak usłyszałam o ryzyku przebicia narządów wewnętrznych przez rotujące żebra w perspektywie 5-cio letniej. Przepraszam, ale nie miałam ochoty na szukanie kolejnej "cudownej", ale jednak doraźnej formy pomocy jaką jest w moim odczuciu po tylu latach zmagań rehabilitacja, zwłaszcza że wiek stawał się dla mnie podstawowym ograniczeniem do zabiegu.
Dlatego tak, mój post jest zachętą do operacyjnego rozwiązania problemu skoliozy u osoby po czterdziestce, bo jeżeli to jest ktoś z taką przeszłością jak moja, to chcę mu pokazać na swoim przykładzie że ma wyjście. Nie zgadzam się, że jednoznacznie polecam, bo jest to indywidualna decyzja każdego z nas i mój post nie miał takiego wydźwięku. I jeszcze jedno - absolutnie nie deprecjonuję nowoczesnych technik pomocy manualnej, ale po prostu uważam, że na nich świat się nie kończy.
Odniosę się też do postu Alicji. Przepraszam, ale nie mogę uwierzyć w to, że przy tak poważnych operacjach lekarze nie uprzedzali o powikłaniach, czy też możliwych dolegliwościach pooperacyjnych. Każdy z lekarzy z którymi miałam styczność na przestrzeni 30 lat choroby wszystko wyjaśniał i tłumaczył. Oczywiście zgadzam się, że patrzymy na długofalowe skutki zabiegu, jednak nie jestem 17-latką z przykładu, ale kobietą po 40-tce, która za 10-15 lat będzie miała 60 lat. Kto wówczas nie ma zwyrodnienia kręgosłupa? Przychodnie są pełne relatywnie do nas zdrowych 60 latków narzekających na stawy, zwyrodnienia itp. Wiadomo też, że przy moim unieruchomieniu trzeba szczególnie dbać o odcinek szyjny i w ogóle o siebie, ale przecież akurat na tym forum to frazesy. Nie wiem, może inaczej na to wszystko patrzę, bo mam styczność z medycyną od zawsze i prywatnie i zawodowo.
Jedna z dziewcząt pytała o opiekę nad dzieckiem. Powiem szczerze, że przez pierwsze 2-3 m-ce po operacji proponowałabym kogoś do pomocy 24h. Oczywiście zależy to od rodzaju zabiegu, jednak malucha trzeba podnosić, odkładać, karmić, wychodzić na spacery itp. i może to być obciążeniem, zwłaszcza że sama też będziesz potrzebować pomocy na początku.
Jak długo leżałam w szpitalu? Byłam tydzień (Majówka), przy czym w drugiej dobie siadałam, w trzeciej wstawałam i chodziłam. Przychodziła pani rehabilitantka, która pokazała jak usiąść, położyć się, ćwiczyć w łóżku, założyć skarpetki itp. Na początku zakaz dźwigania i ruchów rotacyjnych tułowia. Po dwóch miesiącach możliwość dźwignięcia do 3 kg, zagojona blizna - powrót na basen. Po pół roku udźwig do 5 kg i aquaaerobik plus pływanie, rowerek stacjonarny itp. Kontrolę po roku mam w najbliższą środę. Z miłych skutków ubocznych - jestem o 7cm wyższa.
Podsumowując, żeby być dobrze zrozumianym, moje doświadczenie pokazuje, że jeżeli stanie się w pewnym momencie pod ścianą z wyborem ból, łóżko, renta, zamiast dotychczasowego aktywnego życia, warto rozważyć zabieg, bo może naprawdę pomóc. Oczywiście należy być świadomym konsekwencji i tych pozytywnych i ewentualnych negatywnych.
Dlatego wszystkim życzę świadomych wyborów i pozdrawiam serdecznie :-)


Góra Góra
  Zobacz profil

22 kwi 2017, o 22:05

Offline
domownik
Dołączył(a): 15 sty 2014, o 20:14
Posty: 634

Kama74,
Dobrze zrozumiałem Twój post. I odpisałem na niego wprost ......

Twoja historia nie odbiega w niczym od tych, które można tutaj przeczytać na Forum ani od tych, które można usłyszeć w gabinetach.

Nie twierdzę, że deprecjonujesz "nowoczesne techniki pomocy manualnej" wiem tylko, że z nich nie korzystałaś. Między innymi dlatego wybrałaś rozwiązanie operacyjne i właśnie dlatego twierdzisz, że było ono jedynym, właściwym dla Ciebie ........


Pozdrawiam,
Fizkom


Góra Góra
  Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników



Podobne tematy


Szukaj:
Skocz do:  
cron